Pamiętniku!
Dzisiaj Dylan zachowywał się bardzo dziwnie. Jak przez te ostatnie dni. Gdy tylko podchodziła do mnie Sasha on od razu mówił coś w stylu "Oj muszę iść zapomniałem.. pa" itp. Wiedziałam teraz już na pewno że coś ukrywa. Sasha też nie była święta. Gdy go widziała rumieniła się i jąkała. Widziałam że coś między nimi jest ale nie wiedziałam co... byłam cholernie zazdrosna. W końcu poszłam do Sashy. Zapytałam ją co się dzieje. Ona usiadła i poprosiła mnie o to samo.. zaczęła się jąkać i powiedziała "Dylan ci wytłumaczy". Popatrzyłam na nią złowrogim wzrokiem i pobiegłam do mojego hmmm.. "chłopaka" . Otworzył on sam. Nic mi jednak nie wytłumaczył tylko powiedział żebym się nie przejmowała a pon jedzie na kontrolę. Poszłam do domu.. usiadłam pod ścianą i płakałam.. Najmocniej jak umiałam.. tak na prawdę nic się nie stało, ale czułam że coś jest nie tak i musiałam się tego dowiedzieć...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
15 komentarz = nowy rozdział ; )
jeżeli chcecie bym was informowała na bieżąco o rozdziałach podajcie swoje twittery/facebooki poniżej ; )
1 komentarz:
nominowałam cię do Libster Awards ;D więcej info na moim blogi : http://another-than-you-but-better.blogspot.com/ nie będzie kontynuacji?
Prześlij komentarz